Czarnek grzmi po referendum: Mamy do czynienia z odejściem Tuska krakowskiego
Przemysław Czarnek jest przekonany, że wyniki krakowskiego referendum oznaczają początek poważniejszych zmian w krajowej polityce.
– To z jednej strony początek wielkiej fali, która przetoczy się przez Polskę i zakończy się odejściem samego Tuska, bo dziś mamy do czynienia z odejściem Tuska krakowskiego, ale to się zakończy odejściem Tuska, bo rządy Tuska i jego koalicji 13 grudnia są tak samo postrzegane przez Polaków w całej Polsce, jak rządy Tuska krakowskiego, czyli pana Miszalskiego tutaj, w Krakowie – stwierdził Przemysław Czarnek na konferencji prasowej w Krakowie.
Polityk podkreśla, że wyniki referendum są też osobistą porażką Donalda Tuska, który przyjeżdżał do Krakowa i "zachwalał swojego przyjaciele i najbliższego współpracownika". – Mówił, że bez żadnego problemu, z pełnym zaufaniem powierzyłby swojemu przyjacielowi panu Miszalskiego właśnie losy Krakowa – dodał.
Szydło: Zwyciężyła demokracja, zwyciężył Kraków
Dumy z wyników referendum nie kryje również Beata Szydło, która pochodzi z Małopolski. – To bardzo ważny moment, nie tylko dla Krakowa, chociaż mieszkańcom Krakowa należą się szczególne gratulacje i podziękowania za to, że udowodnili, a mogę powiedzieć, że my tutaj wszyscy stojący jesteśmy z tego bardzo dumni, że właśnie tu, w Małopolsce, w Krakowie, pokazaliśmy, mieszkańcy pokazali, że nie warto wątpić w możliwość zwycięstwa – stwierdziła była premier.
– Zwyciężyła demokracja, zwyciężył Kraków, zwyciężyli mieszkańcy. Zły prezydent, który nie potrafił zarządzać miastem, został odwołany, ale teraz to jest początek drogi, którą powinniśmy wszyscy w Polsce podjąć do tego, żeby tak, jak zły gospodarz został odwołany tutaj, w Krakowie, żeby zły gospodarz naszej ojczyzny, naszego kraju Donald Tusk został odwołany i żeby podziękować tej koalicji, która niszczy w tej chwili Polskę – mówiła dalej.
Szydło podkreśla, że to dopiero początek drogi do tego, "żeby odzyskać demokrację w Polsce". Przemysław Czarnek pytany przez dziennikarzy przyznaje, że PiS nie ma jeszcze kandydata na urząd prezydenta Krakowa i partia pozostaje otwarta na wszystkie możliwe kierunki współpracy.